Kot w czasach koronawirusa.

Światowa Organizacja Zdrowia w 11 marca 2020 roku ogłosiła COVID-19 pandemią. Nasze życie na parę tygodni uległo niespodziewanym zmianom.

Zmiany te dotknęły również zwierzęta domowe. Najważniejsza informacja dotycząca psów i kotów jest taka, że nasi milusińscy nie przenoszą wirusa, ani nie chorują na COVID – 19. Ta informacja przewija się w mediach i na grupach ale lepiej usłyszeć ją 101 raz niż mieć jakiekolwiek wątpliwości. Tak, opieka nad zwierzętami domowymi nie zagraża Waszemu życiu i zdrowiu, nie ma powodów, by pozbywać się psów, kotów, chomików, królików itp. Tyle, jeśli chodzi o podstawy, skupmy się na codzienności ze zwierzakami w dobie koronawirusa i ewentualnej kwarantanny.

Nie spotkałam się ze szczegółowymi radami opublikowanymi przez większe polskie stowarzyszenia zajmujące się dobrostanem zwierząt, dlatego będę się posiłkować wytycznymi opracowanymi przez: Humane Society of the United States, Orange County Animal Services i Association for Animal Welfare Advancement. Obecnie, 13 marca 2020 sytuacja w Polsce jest stabilna. Otwarte są sklepy, gabinety weterynaryjne. Jeśli ograniczymy spotkania towarzyskie i poddamy się autokwarantannie nie będzie źle, co jednak gdy spełni się u nas scenariusz włoski?

Jakie kroki możemy podjąć w tej chwili, by nasze zwierzęta były bezpieczne?

Szczepienia. Upewnij się czy kot ma ważne szczepienia na herpes- i kaliciwiroze oraz panleukopenie, w razie gdyby musiał trafić do większego skupiska kotów. Na co zwrócić uwagę podczas szczepienia, by zredukować ryzyko mięsaka przeczytasz w tym wpisie.

Chip. Jeśli Twój kot nie jest zachipowany – pora to nadrobić. Pamiętajcie, żeby zapytać lekarza, czy sam rejestruje mikrochip czy Wy macie to zrobić. Jeśli tak, niech doradzi Wam gdzie i jak to zrobić. Jeśli nie wiecie, czy chip Waszego kota jest wprowadzony do bazy – sprawdźcie to.

Kontener. Sprawdźcie też, czy macie odpowiednią ilość kontenerków dla kotów. Wiem, wiem, brzmi trochę głupio, ale w domu z większą ilością zwierząt nie zawsze dysponujemy jednym transporterkiem dla każdego z kotów, tak by zabrać jednocześnie całe stado.

Jedzenie, żwirek, leki. Dobrze zrobić 2tygodniowe dodatkowe zapasy kociego jedzenia, piasku i koniecznych leków. Warto przejść się po klatce i spytać czy inni kociarze nie potrzebują w tym zakresie pomocy. Jest to szczególnie ważne w przypadku osób starszych, które nie mają siły by nosić ze sobą ciężkich puch czy większego opakowania żwirku.

Lista z opisem zwierząt. Jeśli macie parę zwierząt opiszcie je pokrótce, podajcie informacje podstawowe o wieku, stanie zdrowia, przyjmowanych lekach, szczepieniach, kastracji, chipie.

Pet Rescue Sticker na drzwiach. Ta mała naklejka jest przydatna nie tylko podczas sytuacji związanych kwarantanną, ale przede wszystkim podczas nagłych zdarzeń losowych jak np. pożar. Informuje służby jakich zwierząt powinni się spodziewać w danym mieszkaniu.

Co jeśli jesteś zarażony, ale pozostajesz w domu?

U.S. Centers for Disease Control and Prevention radzą, by kotem zajął się zdrowy członek rodziny, a jeśli wszyscy są zainfekowani pamiętajcie po prostu o częstym myciu rąk, obowiązkowo przed i po interakcji ze zwierzakiem, jeśli macie maseczki, to fajnie byłoby je założyć np. w trakcie miziania kotełka.

Zachorujemy i robi się poważnie. Koty w domu, my w szpitalu. Co dalej?

Nie liczmy, że ktoś ze służb w trakcie kwarantanny będzie doglądał zwierzęta. Nie dlatego, że któraś z jednostek źle pracuje, ale przede wszystkim dlatego, że nie są od karmienia kotów i wyprowadzania psów. Dodatkowo mogą być w tym czasie potrzebni w innych miejscach. Dlatego też doradzamy opiekunom aby porozmawiali z rodziną i przyjaciółmi kto w razie wystąpienia takiej potrzeby mógłby się zaopiekować kotem pod naszą nieobecność. Najlepiej wyznaczyć 2 osoby, które statystycznie przejdą infekcje najłagodniej. Upewnij się, że koty te osoby znają, a one mają klucze i wiedzę czego poszczególny kociak potrzebuje.

Pewne mądre porzekadło mówi: oczekuj najlepszego, przygotuj się na najgorsze. I tak bym podchodziła do kwestii opieki nad zwierzakami. Nikt nie jest jasnowidzem, nie wiemy jaki scenariusz się zrealizuje, nie wiemy jakie dokładnie procedury zostały opracowane, ani w jaki sposób będą wdrażane. Nie oglądajmy się na pomoc z fundacji czy schronisk. Tam też pracują ludzie, którzy nie tylko mają swoje rodziny ale i ogromną odpowiedzialność na głowie.

I pamiętajcie, że kwarantanna, to doskonały moment na nadrobienie czasu nie tylko z bliskimi, ale też z Waszymi futrzastymi przyjaciółmi. Bawcie się, miziajcie, czerpcie przyjemność z bliskości, a jeśli trzeba – modyfikujcie pewne niechciane zachowania. Tu przeczytasz co zrobić, by kot Cię nie gryzł i nie drapał. Macie na to czas!

Życzę Wam zdrowia, uśmiechu i rozsądku.
Wymiziajcie koty ode mnie!

Wasza Inari.

Może Cię zainteresować: