Kocia demencja. Kocia starość.

Dzięki dobrej opiece weterynaryjnej, świadomej pielęgnacji oraz ograniczeniu wychodzenia na dwór koty żyją coraz dłużej. Coraz częściej natomiast zdarzają się przypadki zachowań, które można diagnozować jako kocią demencję. Co kryje się pod tym pojęciem, czy możemy demencji przeciwdziałać i jak ulżyć kotu, gdy już mamy na pokładzie przypadek zaburzeń poznawczych – o tym wszystkim przeczytacie poniżej.

Myszorek i nocne piosenki

Parę miesięcy temu napisała do mnie Ewa, która martwiła się o swojego kota Myszorka. Kocio ma 13 lat i po przeprowadzce zmienił się z dnia na dzień: był nieswój, zaczął wieczorami głośno miauczeć. Lekarka, do której poszła Ewa zasugerowała demencje i dała baterie leków, ale żadnego stricte na to zaburzenie. Mimo wszystko okazało się, że kot po lekach p/bólowych magicznie przestał miauczeć w nocy, a my zaczęłyśmy długą drogę diagnostyczną, ponieważ zasugerowano także problemy z biodrami. Czy była to zaawansowana demencja, która zaatakowała znienacka? Po ostatnich wiadomościach od Ewy (kot jakby zapominał, że jest coś takiego jak miska, że trzeba jeść) sądzę, że to zbiór paru czynników, w tym także problemów natury poznawczej czyli początki demencji.

Parę dni temu napisała do mnie także Ania z UK, której kotka zaczęła zapominać gdzie mieszka i miauczy sąsiadom pod drzwiami. Kiedyś problem nie tak częsty, obecnie praktycznie nie ma miesiąca, by nie pojawiał się w wiadomościach od Was.

Ile lat ma “stary kot”?

Zacznijmy od sprawy podstawowej: jakiego kota możemy uznać za kota geriatrycznego? Jeśli kot jest domowy, niewychodzący, w starość wkracza w 11 roku życia, jako kota geriatrycznego można go zaklasyfikować gdy ma 15-19 lat (rozbieżność źródeł). Niestety, stan zdrowia kotów zależy także od ich trybu życia. Wykastrowane koty niewychodzące mają szansę dożyć w dobrym zdrowiu starości, podczas gdy 7letnie niewykastrowane kocury wolnożyjące potrafią być totalnie wyniszczone.

Czym jest demencja

Demencja starcza to zanik zdolności poznawczych. Na zespół zaburzeń poznawczych (congestive dysfunction syndrome, CDS) składają się różne dysfunkcje, które wpływają na czynność umysłową i wywołują zmiany w zachowaniu zwierzęcia. Często jest porównywana do Alzheimera u ludzi.

W jakim wieku najczęściej spotykamy się z demencją?

Jak w przypadku ludzi – im kot bardziej posunięty w latach, tym zagrożenie demencji jest większe. Wśród kotów w wieku 11-14 lat odnotowuje się ją u ok. 28% zwierząt , ale już powyżej 15 roku życia na zanik zdolności poznawczych cierpi aż 50% kotów!

Jakie są objawy demencji?

Gdy Wasz kot przynajmniej od miesiąca, codziennie:

  • wykazuje zmiany w pamięci krótkotrwałej np. sprawdza jakiś obiekt w kółko, jakby stale widział go pierwszy raz,
  • nie orientuje się w dobrze mu znanej przestrzeni, nie potrafi znaleźć drogi do kuwety, zaczyna kręcić się w koło jakby czegoś szukał,
  • pojawiają się zmiany w czynnościach rutynowych,
  • jest splątany, czasem może też wokalizować (szczególnie nocą),
  • zaburzenie interakcji społecznych z ludźmi i innymi kotami (może występować np.: syczenie lub agresja),
  • zmienia się cykl dobowy,
  • czasem występuje problem z jedzeniem znanych rzeczy, jakby kot zapomniał, do czego służy karma,
  • zdarza się też, że kot wykazuje zachowania ambiwalentne np. syczy podczas ocierania pyszczkiem.

Przyczyny

Jak wiecie komórki nerwowe do odpowiedniej pracy wymagają dobrego dotlenienia (to dlatego przy zatrzymaniu krążenia mózg obrywa najbardziej). Starość łączy się z wieloma zmianami o charakterze kardiologicznym jak nadciśnienie tętnicze, niedokrwistość, zmniejszenie wyrzutu serca, zaburzenia lepkości krwi, które wpływają na dostarczenie krwi do mózgu i niedotlenienie komórek nerwowych.
Żeby tego było mało, gdy kot dochodzi do pewnego wieku zaburzona zostaje równowaga pomiędzy produkcją a usuwaniem wolnych rodników. Wolne rodniki to tlen zmieniony w wyniku metabolizmu komórkowego w nadtlenek wodoru, tlenek czy podtlenek azotu. Jeśli nie zostaną wyeliminowane przez odpowiednie enzymy czy przeciwutleniacze (wit. A, C, E), wolne rodniki zaczynają uszkadzać komórki, wywoływać mutacje i zaburzenia czynności. Nic fajnego, szczególnie że mózg jest wyjątkowo wrażliwy na te zmiany.
Na pojawienie się problemów neurologicznych wpływają także zmiany w neuroprzekaźnikach (np. zmniejszenie poziomu noradrenaliny i dopaminy) czy odkładanie się β-amyloidu i hiperfosforylacja białka tau, które wiąże się ze zwyrodnieniem neuronów. Jak więc widzicie przyczyn demencji jest kilka, a sam proces jest bardzo złożony.

Czy można przeciwdziałać demencji?

Czy chcemy czy nie, starość jest nieunikniona i dotyka każdego kota, jednak w pewnym stopniu możemy łagodzić lub spowolnić rozwój zmian z nią związanych. Na pierwszy plan wysuwa się… dobre jedzenie. Tak, tak, jest to podstawa nie tylko przy utrzymaniu ogólnego zdrowia, ale też sprawności mózgu. Jedzenie powinno zawierać nienasycone kwasy tłuszczowe pochodzenia zwierzęcego (np. z oleju z łososia lub olej omega 3), ale też antyoksydanty, jak witamina E (jest też konieczna jeśli suplementujecie kota olejem z łososia), L-karnityne, selen czy flawonoidy.

Jeśli o suplementach mowa: Vetfood w swojej ofercie ma także preparat Brainactiv Balance, który ma w składzie zarówno antyoksydanty ale też kwasy tłuszczowe i N-acetylo-L-cysteine. Warto także zwrócić uwagę na preparaty z S–adenozylometioniną (SAM), która nie tylko uczestniczy w syntezie neuroprzekaźników ale też metabolizowana do jednego z najsilniejszych antyoksydantów: glutationu. Do tej pory spotkałam się jedynie z produktami na wątrobę zawierającymi tę cząsteczkę, więc przed przystąpieniem do suplementacji warto skonsultować się w tej sprawie z lekarzem weterynarii.

Jak pomóc?

Wasz kot cierpi już z powodu zmian wywołanych upośledzeniem zdolności poznawczych i ma problemy z załatwianiem, jedzeniem, chodzeniem, pomiaukuje w nocy jakby nie mógł się odnaleźć? Można zwiększyć komfort jego życia domowymi sposobami.

Masz starszego kota wychodzącego? Ogranicz wyjścia bez nadzoru do minimum. Kot może się gubić, może wracać nie do tego domu, nie jest tak sprawny więc ucieczka przed groźnym psem może się nie udać. Wychodzenie dla kota może być śmiertelnie niebezpieczne, w jeszcze większym stopniu, niż to było do tej pory.

Jeśli ruch nie sprawia kotu bólu – baw się z nim, zabawa zmniejsza stres. Dostosuj poziom intensywności do jego możliwości, niech nie będzie to 20minutowy maraton, lepiej na spokojnie 2x po 5-10min. Po zabawie podaj mu mięsny posiłek.

Jeśli kot cierpi na choroby zwyrodnieniowe stawów i ruch powoduje dyskomfort, dobrze byłoby pomyśleć o platformach, legowiskach na podwyższeniu, na których kot mógłby patrolować okolice. Dla wielu kotów to relaksujące zajęcie. Pamiętaj tylko, by Twój podopieczny miał łatwy dostęp do tego miejsca: rampę, lub tak ustawione meble, by bez trudu wskoczyć na miejsce obserwacyjne.


Zwróć uwagę, by legowiska, których używa kot były maksymalnie miękkie np.: z pianki termoelastycznej czy miękkich poduch. Bardzo często, szczególnie gdy kot cierpi na dolegliwości bólowe spowodowane zmianami w stawach, takie miękkie posłanie przynosi zdecydowaną ulgę. Nie zapominaj, że koty większą część dnia spędzają śpiąc, więc standard legowiska jest bardzo ważny.

Poziom stresu zmniejsza też obsługa kota przez jedną osobę, więc jeśli trzeba będzie obciąć mu pazurki (u kotów starszych rosną szybko, ponieważ praktycznie ich nie ścierają) czy wyczyścić uszy niech robi to jedna, zaufana osoba.

Podczas procesów starzenia niektóre zmysły obrywają bardziej jak np. słuch czy wzrok, inne jak węch, zdecydowanie mniej. Dlatego fajnym rozwiązaniem jest użycie feromonów do kontaktu, które nie tylko pozytywnie wpływają na samopoczucie kota, ale też mogą ułatwiać nawigacje w terenie. Jeśli mimo wszystko kot w nocy wokalizuje, z powodu utraty jakiejś części wzroku i czuje niepokój gdy zapada zmrok, pomyślcie nad ledowym lub punktowym oświetleniem mieszkania w nocy. Może być to żarówka z możliwością sterowania natężeniem światła, może być zwykłe oświetlenie choinkowe w przedpokoju.

Jeśli kot ma problem z korzystaniem z kuwety, pod względem medycznym nie ma problemu z układem moczowym, ale mimo to zdarza mu się załatwiać w innych miejscach domu, dostaw dodatkowe kocie sławojki. Jest to szczególnie ważne w większych domach, gdzie kuweta na piętro to absolutne minimum nawet u zdrowego kota. Jeśli kot dociera do kuwety ale załatwia się tuż przy niej, pomyśl czy przypadkiem nie ma problemu z wejściem do kuwety, lub z podłożem. Z wiekiem kocie łapki stają się bardziej delikatne i kot może przestać akceptować żwirek silikonowy lub pellet. Postaw wtedy na delikatne podłoże np.: z silikonowych: Gwiezdny Pył, z naturalnych: Cat’s Best Sensitive lub jakikolwiek drobny bentonit. Dobrze byłoby by kuweta była duża i o niskim wejściu, by nawet kot cierpiący na artretyzm mógł bez bólu z niej korzystać. Wyjątkiem, gdy jednak przydaje się kuweta z wyższym rantem, są przypadki, gdy kot cierpi na wielomocz, czyli stan, w którym wydala duże objętości moczu. Wtedy potrzeba nieco grubszej warstwy podłoża, a co się z tym wiąże – głębszej kuwety. By kot łatwo mógł do niej wejść, można zastosować niewielkie rampy czy schodki (można je zbić samodzielnie z drewnianych półproduktów dostępnych w każdym wiekszym sklepie budowlanym).

W przypadku jedzenia jest dokładnie tak samo. Jeśli do tej pory kot jadł na szafce/parapecie czy jakimś podwyższeniu, a teraz nie jest w stanie tam doskoczyć, dajcie mu jeść niżej albo ustawcie rampę/schodki. Jeśli stałe kocie menu przestaje podopiecznemu pasować, spróbujcie zmienić karmę, smaki, konsystencje. Próbujcie, ale zacznijcie od dosmaczania, czyli uatrakcyjnienia odecnej karmy (część starszych kotów nie lubi radykalnych zmian). Więcej o tym jak dosmaczać możecie przeczytacie w tym wpisie.

Co może zrobić lekarz weterynarii?

Na szczęście Twój lekarz weterynarii dysponuje całą baterią leków, które w znacznej mierze mogą Wam pomóc poprawić koci dobrostan oraz wspólne życie z kotem. Ich mechanizm działania jest różny, najczęściej wiąże się ze zwiększeniem przepływów w naczyniach krwionośnych znajdujących się w mózgu (np.: Nicergolina) oraz z produkcją lub wydłużeniem czasu działania neurotransmiterów (Selegilina).

Czy warto iść z kotem do dobrego lekarza weterynarii? Oczywiście, że tak! Nie dajcie sobie wmówić, że “na starość to nic się nie poradzi”. W ogromnej większości można kotu i sobie pomóc, odpowiednio dobierając leki i modyfikując otoczenie. Jak zawsze, tak i w tym przypadku najwięcej zależy od Was.

Zdrówka i baranki,
Wasza Inari

Źródła:

  • Harvey A., Tasker S., (2019), Koty. Weterynaryjna praktyka kliniczna, Wrocław, Edra Urban & Partner
  • Salam C., (2017), Geriatria psów i kotów. Podręcznik kliniczny, Wrocław, Edra Urban & Partner
  • Schroll S., Dehasse J., (2018), Zaburzenia zachowania kotów, Wrocław, Edra Urban & Partner

Może Cię zainteresować: