WAKACJE z kotem. Podróż, hotel, dom?

 Lato za pasem, zbliżają się wakacje, a wraz z nimi – wyjazdy. I pytania: wziąć kota ze sobą czy zorganizować opiekę na miejscu? Jeśli wziąć, to jak go bezpiecznie przewieźć? Jeśli zostawić, to z kim, gdzie?
Podróż czy dom?
Coraz więcej obiektów noclegowych zezwala na przyjazd ze zwierzęciem, więc podróże z kotem stają się coraz bardziej popularne. Zanim jednak zdecydujecie się na wspólne wojaże zastanówcie się czy warto? Jeśli Wasz kot kocha podróżować i odkrywać – droga wolna, jesteście szczęściarzami. Jednak jeśli jedziecie jedynie na parę dni lub Wasz kociak nie przepada za podróżami – warto sprawę przemyśleć. Zazwyczaj aklimatyzacja kota w nowym miejscu trwa około tygodnia. Jeśli Wasz pobyt będzie krótki, zwierzę nie zdąży poczuć się dobrze w nowym miejscu, a Wy – nie zdążycie się w pełni zrelaksować. Gra niewarta świeczki, choć oczywiście życie pisze różne scenariusze i czasem podróż jest koniecznością.

♥   Dom

Podczas krótkich wyjazdów weekendowych wystarczy zostawić kotu:
  1. dostatecznie dużo świeżej wody w poidle + dodatkowe miski z wodą,
  2. karmę w automatycznej misce z timerem i wkładem chłodzącym. W ten sposób kot dostanie świeżą karmę mokrą np, 12h po Waszym wyjeździe,
  3. ulubione zabawki,
  4. przynajmniej dwie czyste kuwety.
Pamiętajcie także o zamknięciu okien i balkonu, nawet jeśli są osiatkowane i zabezpieczone.

Jeśli wyjeżdżacie na dłużej niż 24h należy zapewnić kotu opiekę. Najlepiej, jeśli byłaby to osoba, którą koty znają i lubią – członek rodziny, przyjaciel domu. Jeśli nie macie nikogo takiego, dobrym rozwiązaniem jest petsitter – człowiek, który zawodowo zajmuje się opieką nad zwierzętami. Wybierając odpowiedniego kandydata kierujmy się nie tylko certyfikatami ale także opiniami innych osób. Największą polską stroną pośredniczącą w wyborze usługi jest: Petistter.pl Idealnie, by na czas Waszego wyjazdu opiekun zamieszkał z kotem – dzięki temu zwierzę będzie miało zachowaną rutynę dnia codziennego. Jeśli jednak kot boi się obcych czy całodobowa opieka petsittera jest poza Waszymi możliwościami finansowymi, codzienna wizyta w zupełności wystarczy.

Pamiętajcie by udzielić tymczasowym opiekunom dokładnych instrukcji, nawet jeśli znajomy ma koty, zna Wasze koty i także w wypadku gdy wybraliście profesjonalistę:
  1. przygotujcie odpowiedni zapas karmy i uprzedźcie, w jakich przedziałach czasu i jaką ilość jednorazowo podawać,
  2. kiedy zmieniać wodę,
  3. kiedy czyścić kuwetę i czy żwirek można utylizować w wc,
  4. by nie zostawiać okien uchylnych,
  5. jeśli balkon/okna nie są zabezpieczone: by ich nie otwierać w sposób umożliwiający ucieczkę/upadek. Jeśli są zabezpieczone: by wypuszczać kociaka pod nadzorem,
  6. jakie formy zabawy kot preferuje,
  7. gdzie są jego ulubione kryjówki,
  8. jeśli dostaje leki: jak je podawać, w jakich dawkach i w jakich odstępach czasu.

♥  HOTEL DLA ZWIERZĄT

Przed oddaniem kota do hoteliku warto dobrze się zastanowić, zasięgnąć języka i odwiedzić obiekt jeszcze przed powierzeniem mu pupila. Należy sprawdzić w jakich warunkach są trzymane koty:
czy są właściwie odizolowane (koty nie są zwierzętami stadnymi, bardzo źle znoszą przebywanie w dużym skupisku, wśród nieznanych zwierząt),
czy wyglądają na mocno zestresowane,
czy utrzymana jest właściwa higiena (czyste kuwety i miski).
Jak w każdej branży, i w tej zdarzają się uchybienia i ludzie, którym zależy jedynie na kasie. W przypadku zwierząt zatajenie złych warunków jest o tyle łatwiejsze, że kot czy pies nie poskarży się na złą opiekę, bicie, czy trzymanie w złych warunkach. Ze względu na specyfikę gatunku, w wypadku kotów, hotel dla zwierząt jest dobrym rozwiązaniem jedynie w przypadku braku innego rozwiązania – gdy nie możemy zostawić kociaka w domu lub wziąć go ze sobą.

 ♥  Podróż

Niezależnie czy mamy do przemierzenia 100 czy czy 2000 km – nie wypuszczamy kota z auta.
Najczęściej podczas długich podróży zatrzymujemy się na stacjach benzynowych, w wydzielonych miejscach na autostradach czy na uboczu (choćby w lesie). Jeśli kot nie przywykł do długich podróży jest zestresowany, a jego zmysły są wyostrzone. Wystarczy niewielki bodziec (dźwięk silnika, łamanej gałęzi w lesie czy klaksonu, pies wyprowadzony na spacer przez innych podróżnych), by kot wpadł w panikę, wyrwał się z szelek i uciekł. Pół biedy jeśli nie zginie na miejscu pod kołami samochodów, a my mamy parę kilometrów do domu (więc możemy codziennie odwiedzać to miejsce i go szukać). Gorzej jeśli zostanie potrącony lub jesteśmy w środku podróży i zarówno do celu jak i do domu mamy dystans paruset kilometrów.

Jeśli robimy przerwę w podróży:

  • nie otwierajmy drzwi/okien jeśli kot jest poza transporterem!
  • rozkładamy kuwetę, wypuszczamy kociaka, dajemy mu parę minut na skorzystanie z toalety, podajemy jedzenie/picie,
  • bawimy się z kotem.

Pamiętaj! Jeśli podróżujesz w upalne dni i wychodzisz z samochodu na dłużej – zawsze bierz ze sobą transporter z kotem. Nie zostawiaj zwierzęcia w nagrzanym samochodzie!

Po dotarciu do miejsca docelowego pamiętajmy, że mamy ze sobą żywe stworzenie. Nie zostawiajmy go samego w pokoju od razu po wrzuceniu walizek. Rozpakujmy jego rzeczy, ustawiamy kuwetę, napełniamy miseczki i obserwujemy zachowanie. W czasie gdy kot będzie zapoznawał się z nowym terytorium, my możemy się odświeżyć, posłuchać muzyki, poczytać książkę, przejrzeć Zakocianych. Gdy kociak zacznie układać się do snu = poczuje się bezpiecznie, możemy opuścić pokój.

Na koniec jedna ważna uwaga: jeśli macie w domu więcej niż jednego kota – nigdy nie rozdzielajcie stada. Prowadzi to nie tylko do dużego stresu, ale może także powodować znaczne problemy po powrocie, a czasem nawet powoduje konieczność ponownej socjalizacji zwierząt.

Spokojnych wyjazdów!

Wasza Inari.

  • Pau

    Bardzo wartościowy artykuł, rozwiał wiele moich wątpliwości. Na merytoryczną treść publikacji Zakocianych można naprawdę liczyć. 🙂