Jak straciłabym kota w 5 sekund.

Sobota to u nas dzień surowizny. #Prezes doszedł do siebie po zapaleniu jelit i tego feralnego dnia (a raczej wieczoru), wyciągnął z miseczki kawałek surowego wieprza i szamał je zawzięcie na podłodze. Każdy wie, że surowe z podłogi smakuje najlepiej. Traf chciał, że musiałam przejść obok niego. Ot, nic wielkiego – zapewne każdy z nas […]