Mebel funkcyjny DIY czyli ława z palet w kocim wydaniu

Moda ECO święci triumfy nie tylko w gastronomii, ale także w wystroju wnętrz.
W ten nurt doskonale wpisują się palety: są tanie, wyprodukowane z surowców odnawialnych, a dodatkowo łatwe w obróbce, dzięki czemu wystarczy parę godzin, by w zręcznych dłoniach dostały drugie życie. Nic dziwnego, że zbudowano z nich już niemal wszystko 🙂 Jeśli dobrze poszukacie, znajdziecie paletowe tutoriale do stołów, stolików, biurek, kanap, foteli, szaf, łóżek, komód itp.

I ja pomyślałam o paletach podczas urządzania obecnego mieszkania. Bardzo chciałam dostosować swoją przestrzeń do wymagań czterołapnego gatunku, z którym żyję. Oczywiście, nie jest to nic trudnego, jeśli ma się odpowiedni zapas gotówki. Wiele firm oferuje niesamowite, profesjonalne meble, mostki, wiszące kocie domki i piękne legowiska. Jednak gdy prowadzisz dom tymczasowy i stajesz przed wyborem: albo śliczna półeczka albo dobra karma i wizyta u lekarza weterynarii, nie myślisz długo, bo wybór jest oczywisty … Cóż, nie od wczoraj wiadomo, że ograniczony budżet wzmacnia kreatywność 😉

Jeśli stoicie przed podobnymi dylematami lub po prostu jesteście ciekawi, jak wyglądała nasza przygoda z kocioławą – zapraszam do lektury!

Co będzie nam potrzebne?

  • 2 palety, najlepiej EURO,
  • 4 kółka o dużej średnicy: 2 z hamulcami, 2 bez hamulców,
  • 8 łączników płaskich,
  • 2 garści w miarę długich wkrętów do drewna,
  • Farba/bejca/wosk w zależności jakie wykończenie planujecie oraz narzędzie do nanoszenia,
  • Paręnaście metrów sznura sizalowego do drapaka (do kupienia na Allegro),
  • Klej na gorąco wraz z pistoletem,
  • Blat szklany (lub inny).

Elektronarzędzia:

  • Szlifierka mimośrodowa,
  • Wkrętarka.

Dodatkowo:

  • Koc + folia do zabezpieczenia podłogi,
  • Cierpliwość.

 

….

Dużo cierpliwości

….

Etapy montażu

Zaczynamy od oczyszczenia powierzchni, wygładzenia szlifierką wszelkich nierówności, drzazg oraz zaokrąglenia rogów desek. To samo możemy zrobić papierem ściernym, jednak będziemy musieli poświęcić więcej czasu i energii. Na tym etapie powstaje sporo pyłu, więc jeśli nie posiadacie szlifierki z pojemnikiem wychwytującym starty materiał, najlepiej wykonać tę czynność poza domem. Ława ma służyć także mniejszym domownikom więc pamiętajmy, by wygładzić deski z obu stron. Dzięki temu wykluczymy prawdopodobieństwo wbicia drzazgi z łapkę podczas kocich zabaw wewnątrz palety.

Po oszlifowaniu i dokładnym odkurzeniu, możemy przystąpić do malowania palet. Ja wybrałam delikatne bielenie. Użyłam rozwodnionej białej farby, którą nanosiłam zwykłą gąbeczką do …naczyń. Dzięki temu zgasiłam ciepłe tony drewna, ale widoczny pozostał rysunek słojów oraz napisy na palecie. O taki efekt mi chodziło. Po malowaniu czekamy na wyschnięcie.

Gdy palety będą gotowe, przechodzimy do ich składania i skręcania. Jedną paletę kładziemy na podłodze (na kocu) powierzchnią z deskami do dołu, drugą – deskami do góry (dzięki temu zabiegowi powstaną dwa “tunele” przez długość palet).

Metalowymi łącznikami łączymy palety ze sobą (po dwa łączniki w każdym “tunelu”, po jednej i drugiej stronie palet – jak na zdjęciu powyżej).

Gratulacje, najcięższa część już za Wami! Po zmontowaniu stolika pozostają nam jedynie zabiegi kosmetyczne. Decydujemy która strona ma służyć jako blat. Do strony spodniej dokręcamy kółka. Nie mogą być za małe, ponieważ palety naprawdę sporo ważą. (Trochę fizyki: mniejsze kółeczka będą wywierały większy nacisk i mogą nieestetycznie porysować podłogę.) Koła z hamulcami montujemy po przekątnej. Po odwróceniu stolika na nogi, a raczej na koła, kładziemy na wierzch wybrany przez nas blat. Nie wiem jak u Was, ale w moim wypadku był to moment pierwszego intensywnego testowania…

Skończyliśmy część podstawową, pora na udogodnienia dla kotów.

W moim przypasku zdecydowałam się jedynie na zamontowanie sizalowej linki, która zachęci koty do drapania.

Przed przystąpieniem do okręcania, nanosimy klej na odcięty koniec sznura – dzięki temu zabezpieczymy go przed nieestetycznym rozdwajaniem.

W wybranym miejscu rozpoczynamy oplatanie beleczkę sznurem/linką. Radziłabym wybrać do tego miejsce najmniej widoczne, w którym nanosimy sporą kroplę kleju i doklejamy sznur. Czekamy aż klej mocno złączy sznur z ławą, by wiązanie przetrwało naprężanie. Klej nanosimy także wzdłuż dwóch krawędzi zewnętrznych, dzięki czemu podczas drapania, sznur nie będzie opadał. Owijamy ciasno wybraną przestrzeń. Należy uważać, by koty nie zaczęły zabaw przed związaniem kleju, a uwierzcie – nie jest to łatwe. Wreszcie koniec! Dobra robota!

Mój projekt jest minimalistyczny. Możecie go dowolnie modyfikować, wprowadzać udogodnienia, np. legowiska wewnątrz czy sznurek na wszystkich belkach. Dzięki dodatkom i odpowiedniej obróbce, meble z palet doskonale wpisują się zarówno w styl rustykalny, ale też industrialny czy skandynawski.

Podsumowując: po paru godzinach pracy, nie wiem kto jest bardziej zadowolony z efektu. Ja czy one? 🙂

 

Udanego majsterkowania! ♡

Baranki, Inari!